Sarmacja-Morvan 2:1
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
11 lutego 2010 r., 12:21 — Mister mar. Tulip
Do rewanżowego spotkania ćwierćfinałowego Pucharu Interkontynentalnego z Wolną Republiką Morvan Sarmaci przystępowali z 3 bramkami zaliczki. Zwycięstwo 4:1 na wyjeździe stawiało ich w sytuacji wręcz komfortowej - Celtowie musieliby poruszyć niebo i ziemię by odwrócić losy tej rywalizacji i wywalczyć awans. W składzie reprezentacji Księstwa szanse dostało dwóch rezerwowych, natomiast Morvan przystępował do spotkania w pełnym składzie. Sarmacja od pierwszego gwizdka chciała podbić swoją przewagę i zniechęcić Morvańczyków do gry. Udało się bardzo prędko - w siódmej minucie, po dość przypadkowej kontrze, Rognmo dośrodkowuje piłkę w pole karne do Ansela Giraud, który lobuje głową Nicholsona. Sarmacki napór jednak nie malał, choć Morvan starał się odgryzać, przeprowadzając niebezpieczne ataki. Po dwudziestu trzech minutach było już po meczu - pomysłowo rozegrany rzut wolny przez Turleya, piłka trafia do Ellinga, a ten strzela 'rogalem' tuż przy słupku. Od tej pory Sarmaci kontrolowali spotkania. Zmianę wyniku przyniosła osiemdziesiąta czwarta minuta - Teller strzela głową gola kontaktowego, który okazał się też trafieniem honorowym. Sarmacja wygrywa w Grodzisku z Morvanem 2:1, w dwumeczu 6:2 i znów zagra w półfinale Pucharu Interkontynentalnego.
Manager Kiechajas, jak to ma w zwyczaju, wypowiedział się na konferencji prasowej:
- Byliśmy stroną dominującą w tym dwumeczu, strzeliliśmy sporo bramek i awansowaliśmy. Morvan nie sprawił nam większych problemów, cieszę się, że to mecz z tak silnym rywalem był momentem przełomowym dla mojej drużyny. Fajnie by było Puchar Interkontynentalny zdobyć, ale nie zapominajmy, że głównym celem są mistrzostwa świata. W sobotę podejmujemy Scholandię i teraz tylko ten mecz mamy w głowach.
Awans wywalczyły też reprezentacje Natanii [w dwumeczu 2:1 z Wandystanem], RSiT [4:0 ze Scholandią] oraz Austro-Węgier [2:1 z Chattycją]. W przeprowadzonym nad ranem losowaniu, los [czy też pan od kinderjajek] skojarzył ze sobą RSiT i Natanię, oraz Sarmację z Austro-Węgrami. Ubiegłoroczni finaliści pierwszy mecz zagrają na wyjeździe.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 144 razy.
Komentarze
2010-02-11 12:22 - autor: Mister mar. Tulip
Przepraszam, że bez pogrubień, kursyw i takich, ale się spieszę ;d
2010-02-11 17:28 - autor: płk Piotr Mikołaj
[+]
2010-02-12 22:44 - autor: por. rez. Kedar mar. via Margończyk
No brawo Trenerze. Wyniki wreszcie świetne i press jak zawsze znakomity :D
