Różne > "Dziurawa ordynacja"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
07 lutego 2010 r., 22:15 — Henryk Leszczyński
Władze Sclavinii i Trizondalu zmieniły ordynację podczas trwania wyborów, antydatując stosowny akt prawny. W RSiT rozpętano również swoistą kampanię nienawiści przeciwko Bratumiłowi Nowakowi, który upublicznił wyniki wyborów wbrew planom tamtejszej komisji wyborczej. Wszystko przez ordynację, która nie przewidziała remisowego rezultatu w wyborach.
Wybory prezydenckie w RSiT zakończyły się w piątek. Dwaj kandydaci, Tomasz bnt Czunkiewicz oraz Jan kaw. Dmowski y Potocki zebrali po siedem głosów. Podczas spotkania wyborczego na regionalnym kanale IRC (#rsit) uczestnicy uświadomili sobie, że ordynacja… nie przewiduje takiej sytuacji. - Prawodawcy spie*dolili sprawę i możecie mnie pocałować w dolną partię pleców – skwitował to na #rsit Marcin Komosiński, wiceprezydent. - Ordynacja nie przewidywała takiego dziwu. Jesteśmy w ciemnej dupie – ciągnął Komosiński. Jak wyjść z patowej sytuacji, wiedział jednak Marcel v-hr. Hans, były Książę: - Upoważniony organ państwowy ma 24 godziny na ogłoszenie wyników od zakończenia wyborów, a więc według prawa nikt ich jeszcze nie zna – oświadczył niezrażony na publicznym kanale. – Mamy dobę, aby Marcin [Komosiński – dop. red.] wydał edykt, zmienił ordynację i po krzyku.
Tak też uczyniono. W Dzienniku Praw pojawił się antydatowany na 3 lutego edykt uzupełniający lukę w ordynacji. Na jego podstawie zarządzono drugą turę. - Ordynacja nie posiadała kilku artykułów, jednak została uzupełniona na czas. Wcale nie podczas wyborów! I wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Żaden z kandydatów jeszcze nie zaprotestował, a przecież ma takie prawo – wyłuszczał w rozmowie z „Bramą” Marcel Hans. Czy jednak zmiana ordynacji podczas wyborów to zmiana „na czas”? - Od dnia 4 lutego do dnia 5 lutego do godziny 21:00 nikt ordynacji nie zmieniał, a wtedy trwały wybory – podkreśla Hans. Wiceprezydent Komosiński nie odpowiedział na nasze pytania.
Regionalne media o sprawie milczą. „Po krótkich konsultacjach Wiceprezydent Komosiński zgodnie z ordynacją zarządził drugą turę wyborów” – pisze „Gazeta Górnicza”.
Sprawa nie wyszłaby pewnie na jaw, gdyby nie gwałtowne reakcje mieszkańców RSiT na działania Bratmiła v-hr. Nowaka-Azoramath. Był on obecny na spotkaniu wyborczym rsitańczyków i przesłał wyniki wyborów prezydenckich na kanał ogólnosarmacki. Informacja ta nie wzbudziła tam jednak większego zainteresowania. Rozpowszechnianie wyników wyborów nie było na rękę władzom RSiT, które ustaliły między sobą, iż spotkanie wyborcze uznają za niebyłe, a wyniki za nieujawnione do czasu stosownych poprawek w DP. - Jeśli umówiliśmy się, że mamy problem i lepiej będzie dla nas, dla KS i dla prawa, jak zrobimy tak i tak i wyniki upublicznimy np. za 30 min (tak było!) to Ty chamsko musisz oczywiście je wygadać?! Musisz, bo chcesz nam zrobić na złość – grzmiał później na forum Marcel Hans. - Meval jest wrogiem kraju. Proponuję Bana – powiedziała na forum Paulina Ivette i następnego dnia nawiązała do sprawy w swoim piśmie „NCzas”: „Mevalu, strzeż się. Ciebie też wezmę na tapetę”.
Tymczasem Nowak nie miał złych intencji. Jak tłumaczy, początkowo wyniki ogłoszono publicznie. – Zanim dowiedziałem się, że jest inaczej, było już za późno – mówi. - Pan Bratumił Nowak miał jeszcze jakiś czas temu obywatelstwo Księstwa Trizondalu, jednak dobrowolnie wyprowadził się do Królestwa Baridasu, a więc większość mieszkańców RSiT zna go od dawna. Nienawiść jednak moim zdaniem wygląda inaczej. To, że ktoś kogoś nie lubi i wyraża to publicznie, to na prawdę z nienawiścią ma mało wspólnego – tłumaczy Marcel Hans.
Komentarz
Mikołaj mar. Arped-Muzyk, Sędzia Sądu Najwyższego
Wstrzymanie ogłoszenia wyników i szybkie uchwalanie nowelizacji do ordynacji wyborczej to rozwiązanie bardzo nietrafione, stanowiące najprawdopodobniej złamanie zasady nieretroaktywności prawa. Sytuacja, która zaistniała nie jest łatwa. Najrozsądniejszym wyjściem wydawałoby się po prostu zwrócenie się w tej kwestii do Sądu Najwyższego.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 183 razy.
Komentarze
2010-02-07 22:43 - autor: Marcin Komosiński
"Wiceprezydent Komosiński nie odpowiedział na nasze pytania."
Cóż, ciężko odpowiadać na pytania, których mi nie zadano...
2010-02-07 22:50 - autor: szer. Marcel v-hr. Hans
Przepraszam bardzo, ale prawo jest dla ludzi, a nie przeciwko nim! Mieliśmy iść do sądu i czekać niepotrzebnie?
Już raz nam Sarmacja pomagała w stanie wyjątkowym i zajęło nam to wszystko miesiąc tutaj podejrzewam, też by trwało odpowiednio długo.
Pan Redaktor chyba zapomniał się, że my w mikronacji mamy ochotę się bawić, a nie martwić. Oczywiście nasze postępowanie mogło łamać milion zasad, ale spełniło jedną - pozwoliło kontynuować dobrą zabawę każdemu w RSiT.
Aha i jeszcze jedno, czym miałem się zarazić? :P
2010-02-07 22:50 - autor: Adrian Trydencki
Bombowy artykuł! :]
No tak, najlepiej nic nie robić i czekać na zbawienie i na cud, aż ktoś raczy się zająć "biedną peryferią" RSiT, bo samo RSiT nie może nic zrobić. To takie tragiczne. Oczywiście popieram Hansa, jego odpowiedz na pytania są rzeczowe i mądre.
Co do sprawy sir Nowaka, to jaka to kampania nienawiści, chyba ktoś pomieszał uczucia -,- Wypowiadanie się publicznie o swoich emocjach jest o niebo lepsze, niż knucie spisków i konszachtów. A jeżeli trzeba będzie to chętnie pomogę Paulinie ;)
2010-02-07 23:01 - autor: ppłk Henryk K. mar. Leszczyński
@ Marcin Komosiński: słałem na 'marcin21592#gmail.com'. Gmail mnie jak dotąd nie zawiódł...
@ Marcel Hans: Ok, gdybyście stanęli i powiedzieli: daliśmy zwieracza, przepraszamy. Najrozsądniej będzie zarządzić drugą turę. Myślę, że każdy by przytaknął. Ale jak się wstrzymuje podanie wyników, antydatuje edykty, kombinuje, to aż to podśmierduje. Sprawa nie jest ciężkiego kalibru, ale moim zdaniem warto, żeby ludzie o tym wiedzieli. Media nie śpią.
Chyba zaraził Pana MS Word;] Już wyleczyłem.
2010-02-07 23:03 - autor: Marcin Komosiński
@ Henryk K. mar. Leszczyński: no to właśnie jest ten pierwszy raz...
2010-02-07 23:07 - autor: szer. Marcel v-hr. Hans
Ja ordynacji wyborczej nie pisałem, proszę wybaczyć. Ja nie pracuję nawet w RSiT (w ogóle nie pracuję) przyszedłem na ogłoszenie wyborów i pojawił się problem. Jak mogliśmy zarządzić drugą nie mając prawa, o którym Pan tak mówi?! Uznaliśmy, że to będzie najszybsze i najlepsze rozwiązanie.
Nie proszę Pana, sprawa nie jest ciężkiego kalibru. Sprawa nawet nie jest aspołeczna. Media widzę nie mają co robić. Bo gdy w RSiT aktywność na 300 postów to nikt łaskawie o kampanii nic nie mógł wspomnieć w Bramie, ale jak niby coś ktoś tylko źle zrobił (źle - inaczej niż w Sarmacji ustalone) to już piszemy artykuły - tak ja to widzę ;)
Sprawa jest wymyślana na siłę. Proszę mi powiedzieć komu to śmierdzi? Kto czuje się poszkodowany? Wyborcy, bo muszą głosować jeszcze raz (to przecież i tak nieuniknione!), czy może kandydaci bo zagwarantowaliśmy im, że wybory II tury odbędą się za kilka dni? A może ogół społeczeństwa, bo szybko i sprawnie rozwiązaliśmy problem?
Dziękuję :P
2010-02-07 23:13 - autor: ppłk Henryk K. mar. Leszczyński
Sprawę załatwiliście dobrze i sprawnie, ale w dość pokrętny sposób. I reagujecie strasznie alergicznie. Więcej spokoju.
2010-02-07 23:16 - autor: Adrian Trydencki
Więc może w imię obiektywizmu należało to dodać do artykułu ;>
2010-02-07 23:26 - autor: Mister mar. Tulip
Świetny artykuł (+) :)
2010-02-07 23:39 - autor: płk Piotr Mikołaj
[+] ;-) ;-) ;-)
2010-02-08 01:07 - autor: Krzysiek v-hr. Czugała
Dobry artykuł, ale bez obrazków. Tylko 3/4 plusika (_|_)
2010-02-08 07:51 - autor: kpr. Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath
Minus za to że w ogóle nie miałem obywatelstwa Trizondalskiego. A reszta plusik!
2010-02-08 12:52 - autor: Michael mar. von Lichtenstein
Prawda jest taka, źe gdyby ktoś wcześniej pomyślał, skonsultował projekt ordynacji, a nie uchwalał bubla napisanego "na kolanie" to problemu by nie było :) Prawo wstecz nie działa ;)
Ja rozumiem że mikronacje to rozrywka, ale w takim razie po co prawo, skoro się je łamie i wymyśla miliony sposobów jak je obejść ? :)
Co do winy Bratumiła - nie jest tu winna osoba, ale winna bezmyślność legislatywy pracującej nad tą ordynacją i tyle :P
Natomiast szkalowanie kogoś w tej sytuacji jest najlepszym zaprzeczeniem argumentom Marcela: skoro to rozrywka to jaki sens jest wieszać na kimś psy ? ;)
2010-02-08 13:29 - autor: płk Piotr Mikołaj
Mnie osobiście zmiana ordynacji wyborczej - w tym konkretnym przypadku - nie "przeszkadza". Ewidentny błąd był? Był. Powtarzanie całej procedury od nowa miałoby sens? Nie miałoby. Czy sami zainteresowani (kandydaci i wyborcy) mieli coś przeciwko? Przeciwnie. Zakaz retroakcji prawa jest zasadą, ale nie zasadą nienaruszalną.
Tym, co mnie w tej sprawie oburza, są "poprawianie" dat (po co?) oraz pełne agresji ataki na Bratka przypominające lincz. Zwłaszcza te drugie.
2010-02-08 16:01 - autor: szer. Marcel v-hr. Hans
Jeśli Meval nie miałeś to mój błąd, chociaż byłem pewien, że miałeś.
Ordynację pisano już długo długo wcześniej i chyba nie na kolanie.
Co do Bratumiła to ja osobiście do niego nic nie mam, ale faktem jest, że nie jest lubiany przez grupę osób. Natomiast sądzę, że to powinno być rozwiązane prywatnie ;)
2010-02-08 16:20 - autor: kpr. Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath
Rozwiązać prywatnie? Czyli na gg? To że Henio wie o tym to dzięki gazetce Nczas i moje reklamy gazetki Nczas na LDKS. :)
2010-02-08 16:47 - autor: Yaraeh Aluś bar. Kami-Chojnacki-Euskadi la Taureau
Na kolanie? Ta ordynacja na łokciu była pisana. Nie rozumiem, tego pędu do tajniaczenia się z wynikami. Jak pisali przedmówcy - trzeba było napisać: zostało dane d*py, nawet nie wskazując winnych - a nie zabawiać się w extreme makeover. W Bratumiła, jak i w każdego, można rzucać kamieniami, ale niech chociaż będzie winny. Bo póki co, v-hr. Nowak obronił jakieś resztki demokracji w waszym kraiku. Te resztki, które tak skutecznie chcecie gdzieś zamieść pod dywan, najlepiej z etykietką: "4fun", ale ktoś pod spodem dokleił karteczkę: Nie zamiatać pod dywan.
Korzystając z okazji dokopania Irasiadowi (baridajski, RSiT), to nadmienię, jakieś pokrętne rozumienie obywatelstwa. Jeżeli nie poczuwacie się do bycia Sarmatami, tylko określacie się jako członkowie odrębnego narodu, notabene powstałego w ramach zadekretowania - wasza broszka. Tyle, że zanim zaczniecie coś chlapać o obywatelstwach, oprócz zapoznania się z obowiązującym porządkiem prawnym - zgodnie z którym również jesteście Sarmatami, dobrze byłoby włączyć myślenie. Ponoć ma kolosalną przyszłość. Ale jak widzę, głupota ma tradycję.
2010-02-08 17:58 - autor: Michał Michaelus
Absolutnie zgodzę się z tym, że sytuacja wymagała szybkiego rozwiązania. Ale metody zastosowane do tych zmian są niebezpieczne. Chcieli dobrze, ale wyszło jak zawsze.
