WRM-Sarmacja 1:1
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
24 stycznia 2010 r., 13:51 — Mister mar. Tulip
Drugi mecz Sarmacji na Mistrzostwach Świata i drugi remis. Tym razem z Wolną Republiką Morvan w spotkaniu 'wyjazdowym'. Z pewnością możemy być bardziej zadowoleni z postawy naszej piłkarzy, niż po meczu drugiej kolejki.Widowisko stało na wysokim poziomie, mimo że okazji bramkowych nie było zbyt wiele. Świetnie spisały się formacje defensywne obu zespołów. Gole jednak padły i to bardzo prędko - w 6 minucie prowadzenie dla Sarmacji po rzucie rożnym zdobył Ansel Giraud, popisując sie technicznym uderzeniem w długi róg. W 19 minucie wyrównał jednak Dunloe. Z optycznej przewagi Sarmatów niewiele wynikało, kapitalnie grał Cadogan w obronie Morvanu. Mecz zakończył się zasłużonym podziałem punktów.
- Nie jesteśmy do końca zadowoleni, ale i też nie ma powodu rozpaczać. Przed rozgrywkami zakładliśmy remis w Morvanie, więc tu nas nie boli - mówił selekcjoner Sarmatów Timios Kiechajas - Po prostu brzydko wygląda tabela, w której mamy 2 punkty, a Scholandia - 7. Zagrali jednak jeden mecz więcej, o czym niektórzy zdają się nie pamiętać. Moi piłkarze muszą dorzucić trochę skuteczności do swojej gry, ale o awans w żadnym razie nie drżę. Teraz gramy dwa mecze z rzędu z Al Rajnem. Obiecujemy dwa zwycięstwa. Wysokie. Można mnie potem z tego rozliczyć - z uśmiechem pogroził palcem dziennikarzom na koniec konferencji.
W środę "Książęta" podejmą u siebie graczy Sułtanatu, przystępując do spotkania z jednobramkową zaliczką. Znając naszego trenera można spodziewać się kilku zmian w składzie.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 157 razy.
Komentarze
2010-01-24 14:31 - autor: Henryk K. mar. Leszczyński
Rozliczymy.
