Al Rajn-Sarmacja 2:3
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
22 stycznia 2010 r., 22:03 — Mister mar. Tulip
Po kiepskim początku v-mundialu, Sarmaci chcieli za wszelką cenę pokazać się z dobrej strony w rozpoczynającym rozgrywki Pucharu Interkontynentalnego meczu z Sułtanatem Al Rajn. O tym, że w Al Manie Rajnczyków lekceważyć nie można przekonał się już choćby Morvan, strzelając gole przesądzające o zwycięstwie dopiero w doliczonym czasie gry.Początek meczu sugerował, że Sarmaci wyciągneli stosowne wnioski z doświadczeń Celtów - w 5minucie rajd na bramkę Svena Ellinga, ten w ostatniej chwili decyduje się na podanie do niepilnowanego Pisareva, który wpycha piłkę do pustej bramki. Sułtanowie pragnęli jednak wygrać przed własną publicznością i wzięli się ostro do roboty. Na efekty nie trzeba było długo czekać - w 15 minucie Ruta przeskoczył pilnującego go Mcclaina i zdobył wyrównanie. Napór gospodarzy jednak nie malał - Jagodziński w końcówce pierwszej połowy decyduje się na strzał z dystansu i było 2:1! Taki wynik utrzymał się do przerwy. Szał na trybunach, szał też dopadł trenera Sarmatów, który miotając bidonami i innymi obelgami udał się do szatni ze swoimi podopiecznymi. Nie wiemy co tam się działo, ale efekt przeszedł oczekiwania wszystkich. Mecz stanął na głowie, Sarmaci grali pięknie i z polotem, co rusz doprowadzając obronę Sułtanów do białej gorączki. Bohaterem okazał się Pisarev - najpierw w 57 minucie doprowadził do wyrównania precyzyjnym strzałem głową, a w 80, nogą już, ustalił wynik meczu na 3:2. Zwycięstwo mogło być okazalsze, ale Rajnczyków uratowała poprzeczka po strzale Ellinga.
Jak zwykle, (p)o meczu wypowiedział się trener reprezentacji Sarmacji Timios Kiechajas:
- Zagraliśmy bardzo ofensywnie, nasi rywale też. Ich obrońcy spisali się bez zarzutu, nasi fatalnie. Stąd wynik taki, a nie inny. Wygraliśmy, strzeliliśmy 3 gole na wyjeździe - o awans nie ma co się niepokoić. Znacznie trudniejszą sprawą, będzie doprowadzenie obrony do formy przed meczem z Morvanem, który również lubi futbol ofensywny. A że poszczególni piłkarze prezentują poziom zdecydowanie wyższy, musimy się poprawić. I damy radę to zrobić - zakończył.
Mecz na szczycie grupy C Morvan-Sarmacja w sobotę o 20:00. Zapraszamy!
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 120 razy.
Komentarze
Brak komentarzy.
