Dziś jest 12 lutego 2012 r.
3551. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
478. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
178. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Interrex

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

19 stycznia 2010 r., 00:24 — por. rez. Kedar mar. via Margończyk

Witaj Sarmacjo!

Dzisiaj moja misja jako Marszałka Izby Senatorskiej i tym samym Interrexa dobiegła końca.
Przez prawie 30 dni obowiązywania stanu wyjątkowego realizowałem zadania powierzone mi przez JKW Daniela Łukasza. Realizowałem je zgodnie ze swoim sumieniem.
Przez ten czas nasze Księstwo Sarmacji przeszło głęboką metamorfozę z państwa staczającego się w dół po równi pochyłej do stanu państwa aktywnego. Znowu są w naszym Księstwie osoby mające wizję jego rozwoju. Mamy Księcia Elekta i jego Wielkiego Konkurenta nadających już w tej chwili nowe oblicze naszej v-ojczyźnie.
Większości z nas znów się chce. To jest wielki sukces Jego Książęcej Wysokości Daniela Łukasza!

Zgodnie z moim pomysłem dokonaliśmy resetu Syriusza tzw. przepadu. To była i jest najbardziej kontrowersyjna nasza decyzja, zwłaszcza przepad pieniędzy z Banku Sarmackiego.
Za tę decyzję biorę osobistą odpowiedzialność. To był warunek bym mógł podjąć się roli Interrexa. Książę Daniel chcąc, nie chcąc musiał się zgodzić na to.

Drogie Sarmatki i drodzy Sarmaci!

Księstwo Sarmacji rozpoczyna nowy etap w swoim rozwoju. Rozwoju który wyznaczy nowe kierunki dla całego świata mikronacji.
Dzięki wyzerowaniu Syriusza nasi systemowcy będą wreszcie mogli ruszyć z nim solidnie do przodu. Nie będzie barier rozwojowych w postaci istniejących fortun czy monopoli. Wszyscy ruszamy prawie od zera. Jedynie Centrala i samorządy posiadają środki finansowe i materialne jak je wykorzystają to zależy od talentu osób nimi zarządzającymi. Mogą je rozdać jak niektórzy to już zapowiadali, mogą za ich pomocą stymulować rozwój swojej części gospodarki.

Kończę tym wystąpieniem urzędowanie jako Interrex. Rezygnuję również z zasiadania w Senacie Księstwa.
By nie było luki w sprawowaniu władzy do momentu Koronacji powołałem pana Andrzeja wicehrabiego Dzikowskiego na wicemarszałka Senatu. Z mocy prawa jest teraz również Interrexem.
http://prawo.sarmacja.org/akt,3973.html

Sarmaci, nie chowam się za żadnym parawanem immunitetu senatora czy regenta (interrexowi nie przysługuje) a proponowano mi to. Stoję przed wami z otwartą przyłbicą gotów przyjąć każde wyzwanie. Wiem, że to co zrobiłem, chociaż kontrowersyjne było bardzo ważne i w dłuższej perspektywie czasu przyniesie korzyści naszemu Księstwu.

Vivat Książę Daniel Łukasz!
Vivat Sarmacja!
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 2.5
Artykuł czytano 242 razy.

Komentarze

2010-01-19 00:28 - autor: por. rez. Kedar mar. via Margończyk
http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=19&t=525&p=3162#p3162

2010-01-19 00:39 - autor: Piotr Mikołaj
Zasadniczo nie zgadzam się w całości z linią Jaśnie Wielmożnego Marszałka, ale ? dobrze napisane. :-)

2010-01-19 00:47 - autor: Jack O'Neill
Vivat ! co my bez interrexa poczniemy...

2010-01-19 00:50 - autor: Damian Konieczny
Proces sądowy jest niezbędny. Sprawiedliwy proces, ma się rozumieć.

Jednak jako redaktor naczelny Gazety Elekcyjnej muszę napisać -
doktor z kropką Kedar jest człowiekiem honoru!!!

Jak już winni zostaną osądzeni będę walczył o grubą, czerwoną kreskę w postaci amnestii dla wszystkich zbrodniarzy stanu wyjątkowego.

2010-01-19 00:59 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Przez cały czas zachowywałeś sie Darku jak mąz stanu. Chyba ostatni w KS. Bardzo podziwiam Twoja postawe w ciagu ostatniego miesiąca.

2010-01-19 09:59 - autor: Piotr diuk Kościński
Zastanawia mnie, co tu można podziwiać. Dumnie podniesione czoło, z jakim Kedar łamał Konstytucję?... Przekonanie, że na pewno ma rację?
Mąż stanu? Ech. Jak niewiele trzeba, by zostać "mężem stanu". Zachowywać powagę i wyniosłe milczenie, gdy się niszczy i kradnie.
Trawestując słowa Marszałka Piłsudskiego, "wam to kury szczać prowadzać, a nie państwo wirtualne budować".

2010-01-19 12:12 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Prosze się nie przejmowac diuku, diuka pewnie tez ktos kiedyś bedzie podziwiał i uwazał za meza stanu.

2010-01-19 13:13 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Umiejętność podjęcia niepopularnych decyzji i wzięcia na siebie odpowiedzialności za to się zawsze ceni.

2010-01-19 14:14 - autor: Henryk K. mar. Leszczyński
Te decyzje są złe tu i teraz. Ale historia osądzi je inaczej.

2010-01-19 14:23 - autor: Piotr Mikołaj
Nie osądzi. Sarmacki Grudzień dołączy do grona Wandejskiego Czerwca i Teutońskiego Maja. Szanuję postawę interreksa i dołączam się do oceny jego zachowania, co nie zmienia tego, że w mojej ocenie miały one - niestety - miejsce w kontekście całkowicie niesłusznej i z gruntu złej sprawy.

Przepad nie był "niepopularną decyzją" w rodzaju, powiedzmy, prywatyzacji służby zdrowia czy planu Balcerowicza. Przepad był zorganizowaną (nazwijmy ją tak umownie w świetle skasowania majątku osób prawnych i zabytków) grabieżą tego, na co ludzie ciężko pracowali przez lata.

Reformy walutowej z 1950 r. (daleko łagodniejszej od obecnej) nikt nie wspomina dobrze pomimo upływu półwiecza. Bo niby dlaczego miałby?

2010-01-19 15:06 - autor: Henryk K. mar. Leszczyński
Przepad sam w sobie jest zbrodnią. Przepad w kontekście innych decyzji wyzwolił masę krytyczną, o której kiedyś mówiłeś.
Ogół tych decyzji może się okazać dla nas zbawienny. Idei samego przepadu faktycznie nikt nie uratuje. Ale ja półśrodków sam nie uznaję i dlatego patrzę na to nieco 'liberalniej'. Zresztą wiele zależy od tego, czy majątki do nas wrócą. Prędzej czy później, w całości czy w jakiejś większej części, nieważne. Ale odbiór społeczny będzie zależał od tego, z czym po tej kabale zostaniemy. Z naszymi majątkami, czy bez nich.

2010-01-19 15:40 - autor: Piotr diuk Kościński
Ja tam nie potrzebuję, by ktoś mnie uważał tu za męża stanu. Ale to szczegół.
Albo się respektuje pewne zasady, albo nie. W Sarmacji podstawowym zbiorem zasad jest Konstytucja. Jak ktoś lamie Konstytucję dla "wprowadzenia niepopularnych refom", to na pewno nie jest mężem stanu.
Ja z pewnym podziwem patrzyłem na wytrwałość Kedara, ale to jest taki podziw dla przestępcy, który włamuje się spokojnie do kasy pancernej, choć policjanci są już tuż, tuż. Panie Hrabio von Lichtenstein-Rozman! Proszę odpowiedzieć krótko i węzłowatu: czy jest Pan zwolennikiem łamania Konstytucji? Czemu podziwia Pan człowieka depcącego nasze podstawowe prawa? Czy to oznacza, panie hrabio, że w sprzyjających okolicznościach Pan też złamałby Konstytucję? Co jeszcze uważa Pan za godne złamania? Kodeks karny? Kodeks cywilny? Przysięgę szlachecką? Proszę o konkrety, bo to dla mnie jest bardzo ciekawe?

2010-01-19 15:51 - autor: Jack O'Neill
Jakby zamordować milion Polaków i zlikwidować majątek reszcie, też sądzę że postawy obywatelskie nabrałyby innego aktywniejszego kształtu...

2010-01-19 15:51 - autor: Jack O'Neill
Jakby zamordować milion Polaków i zlikwidować majątek reszcie, też sądzę że postawy obywatelskie nabrałyby innego aktywniejszego kształtu...natomiast nie zmienia to faktu, że moralnie ocena takiego działania byłaby jednoznaczna

2010-01-19 16:23 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Szanowny diuku! Spiesze z odpowiedziami:
czy jest Pan zwolennikiem łamania Konstytucji?
- Nie jestem. Uważam to za zło. Czasem konieczne. Nie uwazam tez aby nie należało za to karać i Kedar wie że ukarany będzie.

Czemu podziwia Pan człowieka depcącego nasze podstawowe prawa?
- Bo tak. I nie jest to odpowiedź arogancka - ja po prostu inaczej ta sytuację niz diuk oceniam.

Czy to oznacza, panie hrabio, że w sprzyjających okolicznościach Pan też złamałby Konstytucję?
-Złamał bym ją kiedy było by to konieczne dla dobra Ksiestwa.

Co jeszcze uważa Pan za godne złamania? Kodeks karny? Kodeks cywilny? Przysięgę szlachecką?
-Przysięgałem wierność Danielowi Lukaszowi i chyba jako jedyny mam to jeszcze na wzgledzie.

Proszę o konkrety, bo to dla mnie jest bardzo ciekawe?
- Alez prosze bardzo.

2010-01-19 16:24 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Porównywanie majątku sarmackiego do realnego jest jednak nietrafione. Chyba prędzej można to porównać z wirtualnym majątkiem z gier internetowych. Tyle, że tam nikt nie krzyczy przy resecie.

2010-01-19 16:34 - autor: Piotr diuk Kościński
Panie Hrabio von Lichtenstein-Rozman! To jednak baaaaardzo radykalnie różnimy się w podejściu do prawa. Dzielą nas lata świetlne, a może nawet parseki.
Na marginesie: Daniel Łukasz, kolokwialnie mówiąc, wypiął się na nasze przysięgi rzucając koronę. Ja byłem mu wierny do czasu, gdy tę koronę jeszcze miał na głowie (dodam, że moja lojalność wobec niego nie pozostała odwzajemniona, ale to inna sprawa). Ale po abdykacji to on stał się osobą prywatną (ba! też jest przestępcą, tyle, że miał immunitet więc uchyli się od odpowiedzialności za wydanie antykonstytucyjnego dekretu o stanie wyjątkowym).
Co do majątku sarmackiego: albo to jest v-państwo, albo taka sobie gierka internetowa. Ja myślałem, że wirtualne, ale państwo.

2010-01-19 16:40 - autor: Jack O'Neill
Jeśli ktoś uważa, że nie uczciwie na nie zarobiłem to mógł mi je i nie tylko mi odebrać w innym trybie. Natomiast żadnym dla mnie argumentem przy Banku Sarmackim nie jest jego wpływ na gospodarkę bo:
1. nikt nie zgłaszał, że w ogóle pieniądze są przeszkodą w uruchomieniu Syriusza, niektórzy też mówili że nie są nią towary.
2. można w bardzo wieloraki sposób regulować przepływ pieniądza, jak też jego wpływ na gospodarkę i nie jest to rzecz naganna jeśli jest to normalna regulacja rynku.

2010-01-19 16:41 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Nie rozumiem. Czy diuk uważa, że "majątek wirtualny" jest faktyczną własnością uczestników systemu gospodarczego, porównywalną z własnością realną?

2010-01-19 16:49 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Diuku!
"To jednak baaaaardzo radykalnie różnimy się w podejściu do prawa. "
My ogólnie sie bardzo różnimy diuku. I nie tylko w spojrzeniu na prawo i przysiegi róznią się nasze wizje.


"Na marginesie: Daniel Łukasz, kolokwialnie mówiąc, wypiął się na nasze przysięgi rzucając koronę. "
I to usprawiedliwia znieważanie Go przez część arystokracji.

"Ja byłem mu wierny do czasu, gdy tę koronę jeszcze miał na głowie (dodam, że moja lojalność wobec niego nie pozostała odwzajemniona, ale to inna sprawa). "
Tu nasze spojrzenia na podstawie znanych mi faktów równiez sie różnia diametralnie. Poza tym, dochowuje Mu wierności szanując jego ostatnią wolę.

"Ale po abdykacji to on stał się osobą prywatną (ba! też jest przestępcą, tyle, że miał immunitet więc uchyli się od odpowiedzialności za wydanie antykonstytucyjnego dekretu o stanie wyjątkowym)."
Uchyli sie od odpowiedzialności w ten sposób że ten 18 letni młodzieniec nigdy w KS juz nie stanie. W czym i moja i diuka zasługa.

"Co do majątku sarmackiego: albo to jest v-państwo, albo taka sobie gierka internetowa. Ja myślałem, że wirtualne, ale państwo."
A jak diuk interpretował ta wirtualność jeśli mozna wieddziec?

2010-01-19 16:56 - autor: Ivo de Folvil-Arped
Tak dawno temu rozdałem majątek, że mnie to nie dotyczy. Jednak widze tu scholandyzm w rodzaju zabrania onegdaj scholandzkiego majątku diukowi Khandowi (http://panstwo-zlodziejskie.prv.pl/). Ale też sarmacką tradycję łamania konstytucji "dla wyższych celów". Poprzednie precedensy nauczyły doktora Kedara ("konstytucja sprzeczna z konstytucją"), że Konstytucja jest kawałkiem kodu, który ma ładnie wyglądać na stronie i niczym więcej.

Pozatym osobiście nie wybaczę doktorowi Kedarowi pozbawienia mnie możliwośći udziału w elekcji. Obawiał się, że jeśli wpuści "spadochroniarzy" wygra ją Michał Feliks - wygrał i tak. Pokazał tym samym, że, po pierwsze - ma w komodzie* wkład jaki położyliśmy w budowę KS (gdyby rozejrzał się dookoła zdziwiłby się ile z KS i v-świata zbudował wyżej podpisany czarnuch), po drugie jako Interrex nie potrafił wznieść ponad włąsną prywatną wizję. Jak to mówią w pewnym kraju na południu: "Kuj* nie mąż stanu".

*odpowiedniki

2010-01-19 17:50 - autor: Ivo de Folvil-Arped
Książe Senior Daniel napisał mi na gg, że wina za złamanie Konstytucji leży wyłącznie po jego stronie. W związku stym przepraszam dr. Kedara. Ale zdanie na temat obywatelstwa podtrzymuję.

2010-01-19 18:35 - autor: Tomasz mar. Chojnacki
"Uchyli sie od odpowiedzialności w ten sposób że ten 18 letni młodzieniec nigdy w KS juz nie stanie. W czym i moja i diuka zasługa."

I słusznie. Nie powinien także brać udziału w elekcji. niech znika i nie wraca pod żadną postacią. Nqajlepiej niech jeszcze zabierze swój podnóżek - Kedara. Chociaż STOP ten ostatni niech najpierw zostanie skazany.

Kedar to zwykły bandyta i złodziej. Zresztą obaj sobie dorównują

2010-01-19 20:04 - autor: Piotr diuk Kościński
* Tu nasze spojrzenia na podstawie znanych mi faktów równiez sie różnia diametralnie.

Tzn. jakich znanych faktów?
Chyba te fakty mi nie są znane...

* Uchyli sie od odpowiedzialności w ten sposób że ten 18 letni młodzieniec nigdy w KS juz nie stanie. W czym i moja i diuka zasługa.

Kurczę blade, to po kiego grzyba on to wszystko zrobił? Po kiego grzyba gadał ze mną przez telefon i ustalaliśmy powstanie nowego rządu? Po kiego grzyba kilka dni przed abdykacją rozmawiał ze mną przez telefon w innej ważnej dla Sarmacji sprawie, a ja obiecałem mu 100% poparcia?...
Albo się bierze odpowiedzialność na siebie za kierowanie sporą organizacją, jaką jest Sarmacja, albo się jest odpowiedzialnym i jeśli nie ma się do tego sił, po prostu mówi się "dziękuję". Ja np. chętnie zostałbym Księciem - ale wiem, że z rozmaitych przyczyn nie dałbym rady (brak czasu, nieznajomość programów komputerowych itp.) więc nawet jakby mi koronę na złotej poduszce przyniesiono, powiedziałbym "dziękuję". Więc (niezależnie od szans) nawet nie próbowałem wysuwać swej kandydatury.
Daniel był świetnym politykiem, rewelacyjnym liderem SDP - i niestety słabym Księciem, z dramatyczną końcówką.

* A jak diuk interpretował ta wirtualność jeśli mozna wieddziec?

Przypominam: zawsze i wszędzie obowiązują jakieś ZASADY. Np. zasady gry w szachy. Nie mogę królem skoczyć o 10 pól "w imię wyższych celów". Albo statut partii. W SD zarząd główny wykosił 2/3 kongresu, przeciwników Piskorskiego - i sąd rejestrowy to uznał, bo statut SD przewiduje możliwość zawieszania dowolnego członka SD, też delegata na kongres, przez zarząd główny. W Sarmacji zasady stanowi Konstytucja. Konstytucja stanowi, że "uczestnik wirtualnej gry o nazwie Sarmacja ma prawo do wirtualnej własności w tej wirtualnej grze i nie można mu jej zabrać". Książę - "szef gry" - nie może w imię swojego widzimisię zmieniać "zasad gry", czyli Konstytucji.
Co do dr. Kedara. Nie musiał wykonywać antykonstytucyjnego prawa, mógł je natychmiast uchylić. Wina jest więc oczywista.

2010-01-19 20:34 - autor: Ivo Maria de Folvil-Arped
Ciekawe dlaczego diuk Kościński nie protestował kiedy konstytucję łamał PMK?

2010-01-19 20:57 - autor: Piotr diuk Kościński
To dobre pytanie. Generalnie: bo uznałem, że istnieje realne zagrożenie istnienia Sarmacji jako takiej. To wg. mnie jedyna sytuacja, gdy można złamać Konstytucję. Zagrożenie państwa.
Z dzisiejszej perspektywy nie jestem pewien, czy wówczas miałem rację. Mogę jedynie powiedzieć, iż usiłowałem załagodzić dramatyczny spór, bezskutecznie rzecz jasna.
Tu nie było żadnego zagrożenia, a jedynie widzimisię dwóch (a może jeszcze jakichś?) osób. Co więcej: to działanie duetu Daniel&Kedar stworzyło zagrożenie dla funkcjonowania państwa!

2010-01-19 21:03 - autor: Ola de Bourbon-Orleanais-Hughson-Chojnacka
Nic nie usprawiedliwia, tak prawnie, jak i moralnie, kradziezy moich terenów. Bo to się Szanowni Panowie/Szanowne Panie nazywa pospolite złodziejstwo.

2010-01-19 21:15 - autor: Jack O'Neill
IVO: ponieważ uparcie to piszesz, te sytuacje są diametralnie inne.

Tu przede wszystkim nie było Żadnych przesłanek do wprowadzenia Stanu wyjątkowego, a jak nawet, to środki które zastosowano nie były adekwatne do zagrożeń.

Wandejski Czerwiec to sytuacja zupełnie inna...gdzie w jednym Państwie pojawiły się dwie strony, które wzajemnie sobie zazwyczaj celowo szkodziły, wet za wet. Przy takiej wzajemnej niechęci do tego prędzej czy później musiało dojść.

Pomijam ocenę, wątki poboczne, osoby podsycające tą sytuację, chętnych do tego by Wandystan "odzyskał niepodległość".

2010-01-19 23:28 - autor: Krzysztof bar. Szymański
"Wiem, że to co zrobiłem, chociaż kontrowersyjne było bardzo ważne i w dłuższej perspektywie czasu przyniesie korzyści naszemu Księstwu."

Porównanie mocne, ale IMO adekwatne: Hitler też był przekonany, że działania których się podejmuje przyniosą jego państwu korzyść. Co nie zwalnia go z prawnej i moralnej odpowiedzialności za to, co zrobił.
Słowem, trzeba postawić granicę - co można zrobić "dla dobra kraju", a co nie. Dla Hitlera ta granica była tak daleko, że ciężko ją w ogóle dostrzec, dla innych może się kończyć na zaborze mienia.
Problem w tym, że do wyznaczania tych granic służy prawo, a nie widzimisię pojedynczych osób, choćby nie wiem jak wysoko postawionych.

2010-01-19 23:33 - autor: Ivo Maria de Folvil-Arped
Proponuję (w związku z nawiązeniem do Adiego H.) zakończyć dyskusję w tym miejscu.

2010-01-20 10:37 - autor: Tomasz mar. Chojnacki
Ivo, nie. Aprócz Adiego H. Ppozostaje jeszcze Stalin. Tak mimo wszystko oboje byli mężami stanu. Tu chyba AAron Rozman szanował Kedara jako męża stanu właśnie...

2010-01-20 10:59 - autor: Ivo Maria de Folvil-Arped
"Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

2010-01-20 11:01 - autor: Piotr diuk Kościński
Nie mierzmy tak wysoko... Emil Hacha, ostatni prezydent przedwojennej Czechosłowacji - był naprawdę mężem stanu!

2010-01-20 14:10 - autor: Tomasz mar. Chojnacki
"Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1"

nie przesadzajmy - kedaryzm dopiero się tworzy - w prostej linii oznacza to, że dopiero po wyroku i mam nadzieję wiecznej banicji bez prawa do ułaskawienia Sarmaci zyskają swojego Hitlera & Stalina w jednym - i wtedy dopiero: "prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do kedaryzmu bądź Kedara będzie dążyć do 1", choć tylko na terenie Księstwa

2010-01-21 09:31 - autor: Krzysztof bar. Szymański
Nie porównałem konkretnej osoby do Hitlera, tylko sytuację, zaznaczając jednocześnie że Hitler posunął się zdecydowanie dalej.
Mimo głosów poparcia względem takiej interpretacji ;) mojej wypowiedzi, sam póki co jestem daleki od porównywania Kedara z Hitlerem.
Moja wypowiedź miała wskazać niebezpieczeństwo (i jednocześnie bezsens) podejścia, że łamania prawa "dla dobra kraju" jest dopuszczalne - gdyż zawsze wtedy jest tak, że jeśli jakaś grupa zyskuje, to inna traci.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.565 sekundy