Natański Skarb
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
14 stycznia 2010 r., 02:42 — por. rez. Kedar mar. via Margończyk
sztuka w trzech aktach
OSOBY:
Pan K z Sarmy zwany SK,
Pan K z Wandy nie inaczej jak określony jako WK,
Pan K z Teuty by nie być gorszy zawołał na siebie ?jam TK?.
MIEJSCE:
tylna ściana gospody gdzieś w Grodzisku z widokiem na Pałac.
TK lejąc na ścianę nagle zauważa zbliżającego się pana SK, który chce zrobić to samo co on.
TK:: Te koleś to tu tylko Teuty leją!
SK:: Spadaj mam interes.
TK:: Widzę tylko, że mały :P
SK:: Nie o to chodzi. Są litry do zrypania!
TK:: Gdzie? (pyta szybko, zapinając rozporek)
TK był znany z szybkiego myślenia o litrach i wprawnej prawicy.
SK:: KOTARA ma lukę!
TK:: Eeee raz już próbowali i palce potracili.
SK:: Nie tak jak wtedy. Popatrz!
SK zbliża się do KURTYNY i pokazuje strużkę światła.
TK:: O ja pierdolę! Kreda to głupek nie zauważył!
SK:: Tak i teraz można litry przelać na drugą stronę.
TK:: Znaczy gdzie? (pyta mało rozumiejąc)
SK:: Z naszej Sparkasy przeleje,my przez tą dziurę do NatBanku.
TK:: O ja pieprzę a masz ten lejek ?
SK:: Ta mam (mówi i sięga ręką do kieszeni)
TK:: niee, nnnoo, nie ppprzesssadzaj, nnnie ttrzebba (jąka się namiętnie)
SK:: Głupiś, tam mam lejek nie fujarę. Patrz!
SK przykłada lejek do dziury i przelewa 695 litry.
SK:: Geld macht frei.
TK:: Ja też chcę!
Mityguje się jednak i stwierdza.
TK:: Na tym można zarobić.
SK:: Ile ? (przytomnie)
TK:: Daj sprawdzić to powiem jak.
SK oddaje lejek TK. Ten wkłada go do dziury i przelewa 123 litry.
TK:: Uff, przeniosłem swój majątek za granicę Kotary.
TK:: Przelej 20 litrów na GNUJ to załatwię fajny przelew dla nas obu.
SK:: Ok
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
MIEJSCE:
Gospoda, tylna ściana, szczyny i smród.
TK spotyka WK, który leje na ścianę.
TK:: Cze WK.
WK:: Wypierdalaj!
TK:: Dupa a nie wypierdalaj!
WK:: (zniecierpliwiony) Czego ?
TK:: Wiesz, że w Sarmie jest przepad ?
WK:: Wiem, dlatego się wkurwiam.
TK:: Hłe, hłe ja mam coś co zabezpiecza litry!
WK:: No?! (z nadzieją w głosie)
TK:: Mam taki lejek co przez Kotarę Kredy przelewa do Natbanku z naszej Soparkasy.
WK:: A to ćwok ten złodziej Kreda, że tego nie wie.
TK:: Mogę ci pomóc za powiedzmy (patrzy pazernie) skromne 20 procent prowizji.
WK:: (z obrzydzeniem) Bandyta!
TK:: (z uśmiechem) Bandyta ale z Teuty.
WK:: Zedrzesz ze mnie wszystko. Dam pięć.
TK:: Nie ma czasu albo 10 albo nic!
WK:: Dobra, wkurwiłeś mnie, niech będzie.
TK wyciąga lejek.
TK:: Nim przeleję to dawaj na GNUJ prowizję!
WK:: Na co?! (z wytrzeszczem oczu)
TK:: (wyjaśnia) Główny Narodowy Udział JOKOBY
WK:: Kak zwał tak zwał (wyciąga v-kalk i przelewa 100 litrów)
TK zerka przez ramię WK i się uśmiecha myśląc ?Te litry Kreda nie ruszy ni ch*ja?.
TK:: Ok. Dawaj mam lejek a tu dziura (wskazuje miejsce na KURTYNIE).
WK bierze lejek i przelewa 3600 litrów.
WK:: Fajny Eksport!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
MIEJSCE:
Znana gospoda , obszczana ściana.
TK przechadza się nerwowo. Nadchodzi SK.
TK:: Cze.
SK:: Siee ma.
TK:: Wszystko poszło jak spłatka. Litry dostaniesz po zakończeniu przepadu.
SK uśmiecha się.
SK:: Swoją drogą to ten plebs głupi!
TK:: Jak to plebs. My zawsze wyjdziemy na swoje :) Nawet założyłem się z jedną cizią o 20 litrów, że po przepadzie będę bogaty na Nababa.
SK:: Tiaaa, lepiej ją skonsumuj w naturze :P
TK:: He, he przecież będzie niewypłacalna, oni będą mieć tylko 1 litr!
KURTYNA się unosi.
TK patrzy na SK a SK patrzy na TK.
TK i SK (mówią jednocześnie):: TY JESTEŚ GOŁY!
Kurtyna opada
zbieżność miejsca i zdarzeń jest nieprzypadkowa a reszta to może i fikcja
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 221 razy.
Komentarze
2010-01-14 08:59 - autor: Marceli Baldachim Khand
A nie przypadkiem 36.ooo litrów, drogi interrexie, WT próbował ukryć przed bandą złodziei?
2010-01-14 10:08 - autor: Kedar mar. via Margończyk
WT? (autor patrzy do sztuki) taki ktoś nie występuje. (Autor patrzy dalej) tyle litrów nigdzie nie widziałem no chyba, że w monopolowym, może to była whiski z wysyłką do jezior. Ale przypomniało mi się takie przysłowie "uderz w stół a nożyce ...." i drugie powiedzonko mojej Babci "Tak, najważniejsza moja dupa".
2010-01-14 10:45 - autor: Marceli Baldachim Khand
Jak nie widzisz, kto tu się ośmiesza, to naprawdę nie wiem co dodać. Próbujesz robić aferę z tego, że ktoś rozporządzał SWOIMI pieniędzmi? Skandalem to jest to, że ty i klika danielowska ograniczyła ludzi w ICH własności. Nie uważam za NIC nagannego tym, że przed przepadem próbowałem ukryć swój majątek w Natanii - więc to nie jest kwestia nożyc - specjalnie napisałem komentarz, żeby stać z otwartą przyłbicą (wiem to może dziwić kogoś, kto rzeczy zupełnie niewspółmierne robił jedynie w kuluarach). Co do powiedzenia twojej babci - ja na twoim miejscu nie przejmowałbym się dupą, tylko szyją. Bo na rozstrzelanie to bym nie liczył. /akurat ostatnia część wypowiedzi, to stety - niestety - licentia poetica - bo monarcha Michał Feliks takie sprawy zostawi niezawisłym sądom/
2010-01-14 12:27 - autor: Przemysław diuk Figiel
Fake.
TK nigdy nie lałby pod płotem.
2010-01-14 15:48 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Jaki ładny kontrast stanowią Twoje slowa Khand ze slowami Michała Feliksa albo Mirtha. rozumiem że ty bedziesz "zbrojna pięścią"?
2010-01-14 17:41 - autor: Marceli Baldachim Khand
Wiesz. Na emigracji dużo czytałem, odświeżałem umysł...
2010-01-15 00:10 - autor: Król Patryk I Labacki
Ciekawy sposób przedstawienia pewnych wydarzeń :)
