Dziś jest 12 lutego 2012 r.
3551. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
478. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
178. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Homareska."

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

19 marca 2007 r., 07:23 — Leszek Karakachanow

Szalom!

Homar wchodzi na scenę. Wyciąga broń ABC i strzela do siebie z rakiety maturalnej z głowicą z pianki waniliowej. Kona.

Żegnam!
Homar.

***
Policja podejrzewała Ciupaka o pędzenie bimbru. Ciupak oczywiście się nie przyznawał, lecz policja przeszukała jego chatę i na strychu znalezła sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co, towarzyszu, teraz też się nie przyznajecie?
- To może posądzicie mnie też o gwałt? Sprzęt do tego też mam.

***

Fundacja "Adam" złapała Kościńskiego, Figiela i Wandera. By udowodnili, że są godni wypuszczenia, musieli przejść jedną próbę. Wchodzili do pomieszczenia, a z drugich drzwi wypadała czarownica z Fer i pociągała spódnicę wołając Ruda, bierz go!!!. Kościński i Figiel uciekli z krzykiem. Wchodzi Wander i jak zobaczył czarownicę, rozpina rozporek i wrzeszczy Mały, bierz ją!

***

Bruthus Perun umarł i trafił za swoje dobre uczynki do nieba. Przy bramie Niebios spotyka św. Piotra, który mu mówi Witaj w niebie. Ale ostrzegam - demokracje znajdziesz jedynie cztery piętra niżej.

***

Khand: Wander, znasz scholandzki?
Wander: Tylko na tyle żeby kazać jeńcowi podnieść ręce do góry.

***

Danielek na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki młody Danielek usłyszał:
- Jutro do szkoły przyjdziesz z Morpheusem.
Nazajutrz Danielek i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.
- Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, i tak się wystraszyłam, że zemdlałam.
- Paaaani, to jeszcze nic! - odpowiada Morpheus - Kiedyś posuwam sobie spokojnie kozę za obórką, a ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to mi w rękach ino rogi zostały...

***

Epicka walka dobra ze złem. Darth Wander walczy z Nowakiem. Nagle Wander łapie nagle przeciwnika za łokieć i szepce:
- Ja wiem co dostaniesz na Wielkanoc!
- Ale jak, na Boga?!
- To prawda Olku - mechaniczne westchnięcie - wiem co dostaniesz na Wielkanoc!
Olek wyrywa się i krzyczy:
- Jak możesz to wiedzieć?!
- Macałem twoje prezenty!

***

Do Pałacu Książęcego przychodzi nieco wstawiony polityk:
- Proszę Księcia, powoła Książę pijanego Ministra-Kanclerza?
- Nie ma mowy, to wbrew prawu!
- Ale Wasza Książęca Wysokość, wie Książę jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz prawa jest jeszcze tradycja!
- Ale proszę Księcia, tyle czasu poświeconego negocjacjom się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Czarnucha...

***

Marszałek przerywa obrady i zwraca się do posłów siedzących w ostatnim rzędzie:
- Kategorycznie zabraniam rozwiązywania krzyżówek podczas obrad!!
Na to ktoś z sali:
- Czy na tle rebusów ma pan podobne kompleksy?

***

Callisto przychodzi do pradziadka i oświadcza, że znów wychodzi za mąż. - Za kogo?
- Za metropolitę Slipego.
- Zwariowałaś?
- Miłość, Avatarze... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Winheart przyprowadza młodego popa. Jedzą, piją. Hrabia Chojnacki mówi:
- Wiesz, że moja prawnuczka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 libertów? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Przystani. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Namiestnikovem, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, Callisto pyta Avatara:
- I jak, pradziadku, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem.

***

Michaś Elżbieta nie może zasnąć męczona przez gorące myśli, Majkel leżąc obok rozmyśla o sensie życia. Michaś nie wytrzymuje, zrywa się z łoża i dzbanem zaczyna walić w zegar.
- Co robisz, o Wando? - ze zdumieniem woła Majkel.
- Jak to co? Chcę by chociaż jedna rzecz w tym pokoju stała!!!
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 231 razy.

Komentarze

2007-03-19 09:02 - autor: Marietta "Sissi" Barbescu
:D

2007-03-19 09:13 - autor: Daniel Chojnacki
I jest coś o mnie :D

2007-03-19 12:48 - autor: Karol Marcjan-Chojnacki-Szabelka
O twojej siostrze i tacie też. :)

2007-03-19 13:40 - autor: Michał bnt Czarnecki
To nie jest śmieszne, to prawda ! W dzień powołania piłem !

2007-03-19 15:35 - autor: Jakub kaw. "Morpheus" Kaczyński
Dlatego zostałeś powołany.
Kurdę, nawet Homar już teraz
do walki politycznej używany :P

2007-03-19 19:37 - autor: Loen v-hr. Nikołajewicz-Iwanow Prielożny
przy ostatnim zdiagnozowałem u siebie chroniczny napad
śmiechu :)

2007-03-19 21:16 - autor: Iwan Maria "Ingawaar" de Folvil-Arped
piękny!

2007-03-19 23:09 - autor: Calisto "Winheart" Kami-Chojnacka-Czekańska
Wcale nie planuje wyjść za mąż... To tylko plotki... nie
słuchajcie... :D:D:D A mój ojciec nie ma stodoły. A mój brak
jest całkiem grzeczny jak na naszą rodzinkę :D

2007-03-20 09:06 - autor: Daniel Chojnacki
Twój brak :D ?

2007-03-20 12:44 - autor: Mirosław Iwan Slipyj
A czego Ci brak? :D

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.4 sekundy