Filozof mistrza Rembrandta
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych przez twórców Sztuki Ulicznej. Opublikuj grafikę. Dekret o Sztuce Ulicznej.
13 grudnia 2006 r., 18:21 — SzU: A3163

Udostępnij
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 155 razy.
Komentarze
2006-12-13 21:04 - autor: Piotr diuk "Khand" Krupiński
Bomba!
2006-12-13 21:09 - autor: Andrzej kaw. Dzikowski
Spoko! Ładnie wypadłem, ale trochę niewyraźnie. Gdybym się
czepiał (ale sie nie czepiam), to bym zauważył, że na
początku jest czasownik myśleć w I os. l. pojedyńczej, a
później jest w mnogiej, co zapobiega powstaniu takiej
"spirali nieskończoności".
Najważniejsze, żeby
myśleć. Myślenie kartezjuszowskim dowodem na istnienie.
2006-12-13 21:14 - autor: Andrzej kaw. Dzikowski
Znaczy nie: pochrzaniłem. Na początku jest niewidoczne
"ja", a później "my". A to wszystko i tak jest
bez sensu, a nas nie stać na zakup kredensu, więc się nie
czepiam :) Tylko wielkim zdarzają się cytowane bon moty :)
2006-12-14 00:40 - autor: Michał v-hr. Radetzky
Za te komentarze przyznałbym order Złotej Bili, ale nie mogę
promować przeciwnika podczas kampanii...
2006-12-14 00:59 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
Taaaak... Przypomniało mi się właśnie takie wspaniałe
powiedzonko jednego z Wielkich Tego Świata: "Daleko idąca
zbieżność polega, że nie otrzymaliśmy rozbieżności" :-)
